czwartek, 24 kwietnia 2014

Muzyka, która daje kopa.

Nie wiem dlaczego nie pisałam jeszcze nic o muzyce. Towarzyszy mi (prawie) zawsze, idealnie dopasowując się do mojego aktualnego stanu i emocji, które we mnie buzują. Myślę, że każdy tak ma! Właśnie dlatego postanowiłam podzielić się z Wami jednym (tak, tylko jednym) utworem, który ma taką energię, że od razu chce się ruszyć i zrobić cokolwiek!

Макс Корж — Жить в кайф 

Tak, tak. Białoruskie rytmy. Żeby było śmieszniej - nie potrafię przeczytać artysty, tytułu również. Na dobrą sprawę nie mam pojęcia o czym jest ta piosenka. Po teledysku (swoją drogą bardzo BARDZO fajnym) mogę stwierdzić, że jest o młodości, podróży (odkrywcze, wiem), przyjaźni i wolności. Czyli to, co mnie bardzo kręci. Podoba mi się to, BARDZO MI SIĘ PODOBA. Energia płynąca z głośników... Sprawia, że czuję się świetnie. Ten utwór jest naładowany mega pozytywnymi emocjami, co czuć od pierwszych minut :) Dla mnie to kawałek idealny do ćwiczeń. Ogólnie do uprawiania sportu. Pamiętam, jak go przesłuchałam po raz pierwszy (czyt. katowałam ten numer cały dzień) - byłam chora, ledwo oddychałam, a wzięłam się za ćwiczenia! I serio, zrobiłam całą serię, na różne partie ciała. Można? Można! Wszystko można, potrzeba tylko impulsu (i odrobiny chęci, oczywiście). Tym impulsem jest taka muzyka.

Nigdy bym siebie nie podejrzewała o słuchanie muzyki we wschodnim języku, bo nigdy mnie one nie interesowały. Wręcz nie przepadałam za brzmieniem rosyjskiego, czy ukraińskiego. A tu taka niespodzianka! A jak jest u Was? Lubicie, słuchacie muzyki w obcych językach, których w zasadzie to w ogóle nie rozumiecie? :D U mnie tak często. Dajcie znać, co myślicie i co Wam daje kopa!

Pauline.

PS. NIE WIEM DLACZEGO PO RAZ KOLEJNY TEKST SIĘ TAK DZIWNIE... ROZLAZŁ. NAPRAWDĘ PRÓBUJĘ COŚ ZDZIAŁAĆ I NIC! :( WYBACZCIE. BĘDĘ PRÓBOWAŁA DALEJ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz