wtorek, 4 lutego 2014

Magia chwili.

Ostatnio dużo myślałam o spontaniczności, tytułowej magii chwili czy chociażby o popularnym haśle - you only live once. Czy zawsze trzeba myśleć o konsekwencjach? Czy zawsze trzeba zachowywać się dorośle i odpowiedzialnie? Gdzie miejsce na zabawę i wspomnianą wcześniej spontaniczność? Mam wrażenie, że ludzie zatracili się w problemach. Jakby bali się zrobić coś dla siebie, coś co po prostu sprawiłoby im radość. Lubię czuć ten moment, w którym wiem, że niczego więcej mi nie trzeba :) Dzieje się tak tylko dlatego, że czasem pozwalam sobie na niemyślenie*. I zazwyczaj wychodzę na tym bardzo dobrze, niczego nie żałuję, a jeśli jest inaczej... To uczę się na błędach. Tym krótkim (chaotycznym, jak zawsze) wpisem nawołuję do odrobiny luzu! Pozwólmy sobie na poddanie się magii chwili, bycie tak po ludzku szczęśliwym, a nuż spotka nas coś wyjątkowego?

Dzisiaj krótko, chciałam się z Wami podzielić swoimi luźnymi spostrzeżeniami.

* ale co za dużo to niezdrowo ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz