piątek, 31 stycznia 2014

Kolejny ulubiony serial. One Tree Hill.

Pisałam jakiś czas temu o dwóch serialach, które skradły mi serce. Wspomniałam wtedy, że jest jeszcze jedna produkcja, którą uwielbiam. One Tree Hill. W Polsce znana jako Pogoda na miłość. Oglądałam, kiedy byłam młodsza - TVN, około godziny 14, to były czasy... Nieco ponad roku temu postanowiłam obejrzeć całość jeszcze raz - wszystkie 9 sezonów :)

O co w tym chodzi? Jest amerykańskie liceum, są i cheerleaderki, które wspierają lokalną drużynę koszykówki. Są też przyrodni bracia, który za sobą nie przepadają, jest i ojciec - zaborczy wobec Nathana, niezainteresowany Lucasem. Historia na pozór banalna, ale pokazana w bardzo fajny sposób. Serialowa młodzież dorasta, widz razem z nimi przechodzi przez ten etap, młode osoby na pewno mogą się utożsamiać z niektórymi osobami, bo jest to  życiowy serial pokazujący bolączki młodych osób. Owszem, są bogacze, ale ich również dotykają problemy, tak jak każdego z nas.

Serial wciąga, mnie porwał kompletnie. Pojawiają się coraz to nowe wątki, nowi bohaterowie, fajny humor, genialna ścieżka dźwiękowa. Po każdym odcinku wzbogacałam playlistę o kilka kawałków! Cały czas do nich wracam. Do tego dobra obsada - polubiłam ich od razu :) Sophia Bush i Hilarie Burton są moimi ulubienicami do dziś :)

Lubię produkcje, które pokazują przyjaźń. One Tree Hill jest takim serialem. Mam wrażenie, że fundamentem fabuły jest właśnie przyjaźń, czyli coś pięknego, niepowtarzalnego i niezbędnego. Bohaterowie mają wzloty i upadki, ale uczą się na błędach. Są piękne momenty, przy których można się popłakać (mówię z własnego doświadczenia). Różnorakie wartości przedstawione w piękny sposób, to coś czego szukam w każdym serialu. OTH mi to dało i pewnie dlatego cały czas jestem zakochana w tej historii :)

Serial znajdziecie na każdym filmowym/serialowym portalu. Polecam wszystkim, może odnajdziecie w tej historii cząstkę siebie! Jeśli nie, to zapewniam, że część tej opowieści pozostanie w was ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz