czwartek, 26 grudnia 2013

Mark Owen - Niełatwy dzień.

Miesiąc temu na półce w mojej bibliotece znalazłam książkę. Zainteresowała mnie od razu, bo wojsko to temat, który bardzo mnie interesuje. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać i nie mogłam się doczekać, aż uporam się z pozycją Vargasa Llosy i będę mogła się na niej skupić... Zrobiłam sobie mały prezent na święta i jeszcze przed Wigilią zaczęłam czytać 'Niełatwy dzień'.

W skrócie, o czym jest ta książka? Amerykański komandos pisze o tym, co go zmotywowało do wstąpienia w szeregi Navy SEALs, o przygotowaniach do wstąpienia do elitarnej jednostki sił zbrojnych - DEVGRU (Team Six) i o przebiegu kilku misji. Przede wszystkim o tej najważniejszej operacji w jego karierze, czyli o 'Włóczni Neptuna'. Dla osób, które się nie orientują - operacja, która miała na celu pojmanie/zabicie Osamy bin Ladena.

Moje odczucia? Nie zawiodłam się ani trochę. Książka świetnie napisana, opisująca wiele aspektów bycia żołnierzem w Ameryce, obrazująca jego codzienne życie. 'Włócznia Neptuna' została dokładnie opisana (treść uzupełniona o różne plany, mapy), ale jasne jest, że wiele szczegółów zostało pominiętych  - względy bezpieczeństwa etc. Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie, jak wygląda codzienne życie żołnierza. I jak z jego perspektywy wygląda tęsknota za bliskimi, wojna czy śmierć. Według mnie trochę kontrowersyjnie, ale na pewno szczerze. Chociaż kilka razy pomyślałam, że autor stara się wystawić laurkę sobie i swoim kolegom... ;) Nie chodzi mi o to, że określa siebie i kolegów z zespołu jako bohaterów (choć według mnie niewątpliwie nimi są), ale wydaję mi się, że opisane zostały tylko pozytywne strony marynarki, bez krytycyzmu. Ale może tak to właśnie wygląda?

Temat na pewno trudny, ale jeśli ktoś jest ciekawy, jak od środka wyglądają siły specjalne amerykańskiej marynarki i nie jest przerażony czytaniem o karabinach i innych nożach, to z czystym sumieniem polecam. W zasadzie to każdemu polecam. Dla mnie 6/6.

Jedyny łatwy dzień był wczoraj.
 filozofia Navy SEALs

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz