poniedziałek, 25 listopada 2013

Zaufaj sobie.

Ten post siedział mi w głowie już od kilku tygodni. Zainspirowała mnie rozmowa z przyjacielem. O czym chcę napisać? O tym, że najważniejsze to zaufać sobie, a nie innym.
Miałam dylemat i tak wyszło, że na imprezie zamiast sączyć drinki (albo coś mocniejszego ;) prowadziłam filozoficzną rozmowę o życiu. Przyjaciel dużo rzeczy mi uświadomił i ta rozmowa naprawdę pomogła. Dlaczego? Bo wyciągnęłam z niej wnioski  i sama podjęłam pewne decyzje. Owszem, warto poznać opinie innych, to na pewno dużo daje, ale czy od razu trzeba robić wszystko, czego inni zapragną? NIE, nawet jeśli jest to Twój przyjaciel/przyjaciółka/mama/babcia/nauczycielka itd. Rozmowa może Cię nakierować, coś uświadomić i trochę zmienić Twój tok myślenia, ale - nie słuchaj innych*, bo to Ty wiesz, czego w danym momencie Ci trzeba. To brzmi trochę brutalnie, ale według mnie, nawet jeśli się mylisz, nie masz racji i cały świat wie lepiej, to najlepiej uczyć się na własnych błędach - wtedy wyciąga się najlepszą lekcję. Poza tym człowiek dorosły powinien sam podejmować decyzje... ;) Nie namawiam do głupich decyzji - namawiam do myślenia i zastanowienia się czasem nad swoim życiem!

ZAUFAJ SOBIE i sam zadecyduj o swoim życiu. Bo to Twoje życie i Ty masz je przeżyć, a nie Twój przyjaciel/przyjaciółka/mama/babcia/nauczycielka.

* tak naprawdę to słuchaj, ale tylko po to, aby się zainspirować ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz